Japonia – kraj grzecznych ludzi

Japonia naszych czasów prawie wszystkim kojarzy się tylko z nowoczesnym Tokio i drapaczami chmur. Jednak i w innych regionach kraju jest wiele miejsc godnych zwiedzenia i to może nawet ciekawszych od wielkiego, gwarnego i tłocznego miasta jakim jest Tokio. Jak by nie podchodzić do tematu podróżowania i zwiedzania, największą i najbardziej zauważalną w Japonii rzeczą jest uprzejmość jej mieszkańców. Zdarzyło mi się np. zapytać kogoś o drogę a ten pokazał mi ją machając rękami (bo po angielsku nic nie umiał mi powiedzieć). Poszedłem więc we wskazanym kierunku a tu za chwilę niespodzianka… facet pobiegł do domu, wsiadł w samochód, dogonił mnie i… zawiózł mnie do celu, gdyż nie był pewien czy wystarczająco dobrze mi drogę wytłumaczył. Innymi ciekawostkami jest to, że kupując coś w niewielkich sklepikach (np. cukierniach) sprzedawcy odprowadzają klienta do drzwi, wychodzą przed sklep i kłaniają się w pas… nawet kiedy ten już idzie tyłem i tego w ogóle nie widzi. Japońska kultura to zdecydowanie to co robi na przyjezdnych wrażenie (czasami nie mniejsze niż jej inne atrakcje).

Jeśli ktoś chce zwiedzić zabytki Japonii to przede wszystkim powinien się wybrać do Kioto. W dawnej japońskiej stolicy wiele jest obiektów historycznych godnych zwiedzenia. Na obrzeżach miasta zachowało się sporo ciekawych budowli które przyciągają turystów. Niestety większość z nich jest od siebie oddalona (znajdują się w różnych częściach miasta) w  związku z czym na ich zwiedzanie należy przeznaczyć większą ilość czasu. Warto również uwzględnić to, że w wielu przypadkach dookoła zabytkowych pałaców czy świątyń znajdują się urocze ogrody w których można przyjemnie spędzić dowolną ilość czasu.

Ciekawych miejsc w Kioto jest sporo. Największym powierzchniowo zabytkiem a położonym w centrum miasta jest chyba Pałac Cesarski. Ilość odwiedzających go turystów jest spora, warto więc wybrać się tam możliwie wcześnie. Warto również zobaczyć widok miasta z dawnego pałacu a obecnie świątyni Kiyomizu, usytuowanej na niewielkim wzgórzu. Wieczorem interesująco prezentuje się w blasku zachodzącego słońca Złoty Pawilon… Żeby zaś odpocząć od gwaru miasta warto wybrać się nieco za centrum miasta do świątyń usytuowanych na jego obrzeżach. Wybór miejsc do zwiedzenia w okolicach Kioto jest naprawdę spory i właściwie jeśli już ktoś chciałby na coś ponarzekać to bardziej na ich nadmiar niż na ich brak.

Zanim Kioto stało się stolicą Japonii była nią Nara. W związku z tym również w tym mieście jest sporo ciekawych zabytków do zwiedzenia. Inaczej jednak niż w Kioto w Nara zabytki są usytuowane stosunkowo blisko siebie co sprawia, że wrażenie które sprawiają wydaje się pełniejsze. Osobiście mnie Nara podobała się bardziej niż nieco zatłoczone Kioto.

W Nara większość zabytków znajduje się na terenie wielkiego parku znajdującego się w centrum miasta. Może właśnie dlatego ich zwiedzanie jest zdecydowanie przyjemniejsze. Dodatkowo lokalną atrakcją są daniele spacerujące po parku. Pomimo, iż ilość zabytków jest mniejsza niż w pobliskim Kioto to i tak na poznanie Nara należy przeznaczyć min jeden cały dzień (a i podczas dłuższego pobytu nikt nie powinien się tam nudzić).

Podczas mojego pobytu w Japonii postanowiłem też zobaczyć zamek Himeji gdyż jest to zamek uważany za jeden z najpiękniejszych w tym kraju. Ze względu na kolor zewnętrznych ścian  nazywany jest Zamkiem Białej Czapli. Niestety – jak to ja – miałem pecha i zamek był akurat w remoncie – czyli, że cały był zakryty (w Japonii mają zwyczaj podczas remontów obudowywać budowlę dookoła tak, że kompletnie nic nie widać co jest pod tymi zasłonami). Japończycy oczywiście – zaradni – pobierają opłaty za możliwość wstępu do środka tak by można było podziwiać postęp prac… ale jakoś nie wydało mi się to aż tak ciekawe że aż warte wydania tych dodatkowych pieniędzy (jedna opłata pobierana już jest za wstęp na teren kompleksu zamkowego). Natomiast ciekawe są ogrody znajdujące się w pobliżu zamku. Pomimo że są one stosunkowo młode sprawiają całkiem przyjemne wrażenie. Ponieważ w Himeji nie ma zbyt wiele innych atrakcji miasto można zwiedzić podczas jednodniowego pobytu.

Ciekawym miejscem godnym odwiedzenia jest Kotohira. Jest to jedno z głównych centrów pielgrzymkowych w Japonii. Pielgrzymi z całej Japonii przybywają tam by wejść po tysiącu schodów do świątyni usytuowanej nad miastem (stamtąd można jeszcze dalej przejść do kolejnej świątyni pokonując jeszcze kilkaset schodów). Legendy mówią, że dawniej ludzie nie mogący samemu odbyć tej pielgrzymki wysyłali na nią psy które odbywały tą drogę za nich. W drodze do świątyni mija się wiele różnych straganów, restauracji, pomników… a z tarasu przed świątynią jest rozległy i wynagradza trudy wspinaczki. Trochę drażni komercjalizacja wiary (stragany przed świątynią z dewocjonaliami prowadzone przez mniszki) ale w sumie nie odbiega to zbytnio od zwyczajów panujących również w chrześcijańskich przybytkach tego rodzaju.

Będąc na wyspie Shikoku warto zobaczyć w dolinie Iya mosty kazurabashi. Są to mosty, które historycznie były zrobione z lin wykonanych z pnączy aktindii ostrolistnej. Kiedyś było ich tam kilkanaście obecnie są utrzymywane (co trzy lata mosty są remontowane) tylko trzy. O ile kiedyś były one wykonane wyłącznie z lin pochodzących z pnączy to obecnie wzmocnione są one linami stalowymi. Za wstęp na mosty (służą one obecnie wyłącznie jako atrakcja turystyczna) pobierana jest opłata. Przy jednym z nich znajduje się niewielkie pole namiotowe i jeśli ktoś planuje się na nim zatrzymać opłata za zwiedzanie mostu nie jest pobierana (jest wliczona w cenę pobytu na kempingu). Będąc w tej okolicy warto również wybrać się na pobliski Mt. Tenguzuka. Na szczyt (a właściwie pod szczyt bo ostatni fragment trzeba przejść na piechotę) wiedzie kolejka krzesełkowa, więc  nawet osoby o niezbyt dobrej kondycji fizycznej mogą zobaczyć panoramę z najwyższego szczytu wyspy.

W Kumamoto znajduje się kolejny znany japoński zamek. Niestety jest to rekonstrukcja i pomimo, że z zewnątrz wygląda efektownie to w środku jest to zwykły betonowy blok. Przed zamkiem często odbywają się festyny i pokazy co dla dzieci może być dodatkową atrakcją. Generalnie z zamkami w Japonii sytuacja wygląda tak, że warto je jedynie oglądać z zewnątrz gdyż w środku zazwyczaj nie ma nic ciekawego (brak eksponatów w rodzaju tych znajdujących się w obiektach tego typu w Europie).

W drodze z Kumamoto do Unzen można jeszcze odwiedzić zamek w Shimambara. Nie jest to wielki obiekt a jego wygląd jest wręcz dziecinny lub nawet cukierkowy (w każdym razie nie robi on wrażenia poważnej budowli obronnej). Historia tego miejsca nie jest już tak niewinna… Dla samego zamku nie warto tutaj przyjeżdżać ale przy okazji – zmierzając do Unzen – nie zaszkodzi się przy nim zatrzymać.

Unzen to znane w Japonii uzdrowisko leżące na wyspie Kyushiu. W okolicach tego miejsca znajduje się wiele gorących źródeł dzięki czemu można tam zażywać kąpieli w onsenach (japoński odpowiednik spa). Oprócz tego w okolicy tej miejscowości znajduje się wulkan, który miał ostatnią erupcję w 1991r – czyli całkiem niedawno. Na jego szczyt wiedzie kolejka linowa. Jest tam też kilka pieszych szlaków co umożliwia spędzenie kilkudniowego pobytu w urozmaicony sposób. Biorąc pod uwagę interesujące okoliczności przyrody nikt nie powinien się tam nudzić.

Japonia wydaje się być krajem odległym i egzotycznym. W rzeczywistości jednak nie jest ona aż tak odległa a jej atrakcyjność turystyczna polega właśnie przede wszystkim na odmienności kulturowej. Jeśli chodzi o zabytki to tych oryginalnych nie ma zbyt wiele gdyż większość została zniszczona podczas wojny. Obecnie Japończycy odbudowują zamki jako atrakcje turystyczne ale może właśnie dlatego rażą one sztucznością. To co bezsprzecznie jest największą wartością tego kraju i co pozytywnie zaskakuje turystów to – oprócz wyjątkowych sedesów w ubikacjach publicznych 😉 – uprzejmość mieszkańców tego kraju. Japonia potrafi zaskakiwać… ale na szczęście dla osób ją odwiedzających pozytywnie.

 

Reklamy